Nazwa brzmi dramatycznie, ale scenariusz jest bardzo przyziemny: klikasz "zaktualizuj wtyczkę", odświeżasz stronę, a zamiast strony widzisz zupełnie pustą, białą kartkę. Albo krótki komunikat po angielsku o "critical error". W branży nazywa się to "białym ekranem śmierci" - i to jeden z najczęściej zgłaszanych mi problemów. Zła wiadomość: strona faktycznie nie działa. Dobra: to zwykle bardzo naprawialne, o ile jest z czego naprawiać.

Co się właściwie stało

WordPress składa się z wielu elementów pisanych niezależnie od siebie - samego rdzenia (tzw. core, czyli podstawowe oprogramowanie WordPressa), motywu (szablonu wyglądu) i wtyczek (dodatkowych funkcji, o których pisałem w jednym z wcześniejszych wpisów). Białe ekrany pojawiają się najczęściej wtedy, gdy jeden z tych elementów przestaje "dogadywać się" z resztą - na przykład nowa wersja wtyczki wymaga nowszej wersji czegoś innego, czego strona jeszcze nie ma, albo dwie wtyczki próbują robić w tle to samo i wchodzą sobie w drogę.

Innym częstym powodem jest wyczerpanie limitu pamięci przydzielonego stronie przez hosting - każda strona ma ustawiony limit tego, ile "mocy obliczeniowej" może naraz zużyć, a niektóre aktualizacje tymczasowo zwiększają zapotrzebowanie ponad ten limit.

W żadnym z tych przypadków nie chodzi o włamanie czy wirusa - to zwykle czysto techniczny konflikt, który da się rozwiązać, znajdując i usuwając (lub wyłączając) element, który go powoduje.

Czego nie robić w pierwszej chwili

Naturalny odruch to panika i próba "naprawienia czegoś" na oślep - klikanie po panelu, usuwanie przypadkowych plików, instalowanie kolejnych wtyczek "naprawiających błędy". To zwykle pogarsza sprawę, bo utrudnia później ustalenie, co dokładnie zepsuło stronę. Jeśli nie czujesz się pewnie technicznie, najlepsze, co możesz zrobić w pierwszych minutach, to nic nie zmieniać dalej i zebrać informacje.

Co realnie można zrobić

  • Sprawdź, czy jest kopia zapasowa (backup). To zapisana wcześniej wersja całej strony, do której można wrócić jednym ruchem. Jeśli backup istnieje i jest świeży, to najprostsze i najbezpieczniejsze wyjście - przywrócenie strony sprzed awarii.
  • Jeśli umiesz, wyłącz ostatnio zaktualizowaną wtyczkę. Da się to zrobić bez logowania do panelu strony (który przecież nie działa) - poprzez panel hostingu albo połączenie FTP (sposób na bezpośredni dostęp do plików strony na serwerze), zmieniając nazwę folderu tej wtyczki. To często wystarcza, żeby strona znów ruszyła, a wtyczkę można potem naprawić spokojnie.
  • Sprawdź komunikat błędu, jeśli się pojawił. Zamiast pustej strony czasem WordPress pokazuje krótki tekst po angielsku wskazujący, która wtyczka lub który plik powoduje problem - to cenna wskazówka nawet jeśli sam nie rozumiesz reszty treści.
  • Jeśli żadne z powyższych nie brzmi wykonalnie - zadzwoń do kogoś, kto się tym zajmuje. To zupełnie normalne rozwiązanie, zwłaszcza że sprawne przywrócenie działania to zwykle kwestia od kilkunastu minut do godziny dla kogoś, kto robi to regularnie.
✦ To bardzo częsty, "normalny" problem

Biały ekran po aktualizacji zdarza się bardzo wielu stronom na WordPressie - to nie oznacza, że coś jest wyjątkowo nie tak z Twoją stroną. Jeśli jest aktualny backup, cała sytuacja to kwestia kilkunastu minut, a nie końca świata.

Dlaczego to się w ogóle zdarza tak często

Warto zrozumieć jedną rzecz: to, że aktualizacja czasem powoduje biały ekran, nie oznacza, że aktualizacje są złym pomysłem - wręcz przeciwnie, jak pisałem we wcześniejszym wpisie o aktualizacjach wtyczek, ich pomijanie jest dużo bardziej ryzykowne niż sama możliwość konfliktu. Chodzi raczej o to, żeby aktualizacje robić w sposób, który minimalizuje skutki, gdyby coś jednak poszło nie tak - z backupem pod ręką i, jeśli to możliwe, najpierw na kopii testowej strony, a nie od razu na tej, którą widzą klienci.

Strony z dużą liczbą wtyczek (temat, który rozwijałem w osobnym wpisie) są też statystycznie bardziej narażone na białe ekrany - im więcej niezależnie napisanych elementów działa razem, tym większa szansa, że w pewnym momencie dwa z nich się ze sobą nie dogadają.

Jak zmniejszyć ryzyko na przyszłość

Największą różnicę robi jedna rzecz: aktualny backup sprzed każdej większej zmiany na stronie. Jeśli backup jest zrobiony automatycznie i regularnie, biały ekran przestaje być stresującą sytuacją, a staje się drobną niedogodnością - naprawianą w kilka minut, zamiast wielogodzinnego grzebania w nieznanym kodzie. Bez backupu ta sama sytuacja potrafi się przeciągnąć na dni, bo trzeba metodą prób i błędów szukać przyczyny, licząc na to, że nic więcej się po drodze nie zepsuje.

Drugi element to po prostu regularność - strona aktualizowana małymi krokami co tydzień rzadziej doświadcza dużych, trudnych do rozplątania konfliktów niż strona, która nie widziała aktualizacji od dwóch lat i nagle musi "nadrobić" dziesiątki wersji naraz.

Chcesz to wdrożyć u siebie?

Opisz swój projekt, a odpiszę w ciągu 24h z konkretną propozycją.

Zabezpieczmy Twoją stronę na taki dzień →