Blog — bez owijania
w bawełnę
Web dev, AI, GEO i to, co faktycznie działa w biznesie online. Piszę o tym, co testuję na co dzień — nie o teorii.
Strona nie działa i pierwszy odruch to dzwonić do "kogoś od strony" - tylko że winowajcą może być domena, host...
Dziwne przekierowania, ostrzeżenie od Google, spadek ruchu z dnia na dzień, maile od hostingu. Objawy włamania...
Klikasz "zaktualizuj" i zamiast strony widzisz pustą, białą kartkę albo komunikat błędu. To jeden z najczęstsz...
Strona, która kiedyś ładowała się błyskawicznie, teraz każe czekać kilka sekund na każdą podstronę. Zwykle nie...
Konto byłego pracownika, konto agencji, z którą już nie współpracujesz, konto freelancera sprzed trzech lat -...
Strona z czterdziestoma wtyczkami, z czego połowa nieaktywna i nikt nie pamięta po co je instalowano - to nie...
Powiadomienie o aktualizacji wtyczki to nie jest "coś ulepszono". Bardzo często to publiczna informacja, gdzie...
Ponad 40% stron internetowych na świecie działa na WordPressie. To ta sama liczba, która sprawia, że strony na...
Strona nie działa i pierwszy odruch to dzwonić do "kogoś od strony" - tylko że winowajcą może być domena, hosting albo sam WordPress, i za każdy z nich odpowiada ktoś inny.
Dziwne przekierowania, ostrzeżenie od Google, spadek ruchu z dnia na dzień, maile od hostingu. Objawy włamania na stronę są zwykle bardziej wyraźne, niż się wydaje - trzeba tylko wiedzieć, czego szukać.
Klikasz "zaktualizuj" i zamiast strony widzisz pustą, białą kartkę albo komunikat błędu. To jeden z najczęstszych problemów w WordPressie - i wcale nie musi oznaczać katastrofy.
Strona, która kiedyś ładowała się błyskawicznie, teraz każe czekać kilka sekund na każdą podstronę. Zwykle nie jest to jedna wielka awaria, tylko suma kilku drobnych zaniedbań.
Konto byłego pracownika, konto agencji, z którą już nie współpracujesz, konto freelancera sprzed trzech lat - nikt ich nie usunął. To jedna z najczęstszych, a najmniej oczywistych dróg włamania.
Strona z czterdziestoma wtyczkami, z czego połowa nieaktywna i nikt nie pamięta po co je instalowano - to nie wyjątek, to codzienność. I każda z nich to osobne ryzyko.
Powiadomienie o aktualizacji wtyczki to nie jest "coś ulepszono". Bardzo często to publiczna informacja, gdzie dokładnie jest dziura w Twojej stronie - i haker czyta ją równie łatwo jak Ty.
Ponad 40% stron internetowych na świecie działa na WordPressie. To ta sama liczba, która sprawia, że strony na WordPressie są nieustannie skanowane przez automaty szukające dziur.